Aktualności
Stanowisko PFB w sprawie projektu ustawy "Prawo o GMO"
Ministerstwo Środowiska
Departament Krajowych Form Ochrony Przyrody
Zespół ds. GMO
ul. Wawelska 52/54
00-920 Warszawa
Podstawowym celem naszych działań jest dążenie do optymalnej
legislacji, która w najwyższym stopniu będzie sprzyjać
postępowi nauki i rozwojowi społeczno-gospodarczemu Polski.
Uważamy, że w Polsce jest możliwy rozwój biogospodarki,
zgodnie z założeniami europejskiej koncepcji KBBE, czyli
knowledge based bio-economy. Konieczne było opracowanie tego
kolejnego projektu ustawy „Prawo o GMO” i aktualizacja
polskiej legislacji z uwzględnieniem obecnej sytuacji
ekonomicznej; jest to z pewnością sukces Resortu. Jednakże
przedstawiony projekt nie rozwiązuje zasadniczych kwestii
legislacyjnych, które były podstawą odrzucenia przez Komisję
Europejską (publikacja z 19 stycznia 2008 r.) poprzedniego
projektu ustawy, a mianowicie: nie ma żadnych danych
naukowych uzasadniających dążenie do utworzenia z naszego
kraju „strefy wolnej od GMO”. Podtrzymywanie założeń
„Ramowego stanowiska Rządu w sprawie GMO” z 2007 r. jest
merytorycznie nieuzasadnione i wywoła skutki szkodliwe w
sektorze badań i gospodarki dla naszego kraju i obywateli.
W szczególności przedstawiony projekt prowadzi do:
1. nierównego traktowania podmiotów zaangażowanych w rozwój
biotechnologii naukowej i przemysłowej oraz ogromnego
obciążenia biurokratycznego i finansowego potencjalnych
producentów GMO (zwłaszcza dla celów przemysłowych, jak
bioenergetyka i biomateriały);
2. ogromnego sformalizowania systemu nadzoru i kontroli, co
wywoła koszty dla administracji państwowej oraz
korupcjogenność;
3. nadmiernej biurokratyzacji prac w zakresie inżynierii
genetycznej, co zwiększy pośrednio koszty jak też spowoduje
rezygnację z planowania rozwoju, zwłaszcza przez sektor
przemysłu, a zatem ograniczy wdrażanie innowacyjnych
technologii;
4. wzrostu zatrudnienia wyłącznie w aparacie
biurokratyczno-kontrolnym, a nie w sferze nauki, innowacji i
produkcji; biotechnologia przy tym systemie prawnym nie
będzie stwarzać nowych miejsc pracy dla kadry o najwyższych
kwalifikacjach. Przy takiej legislacji Polska nie jest i nie
będzie, w dającej się przewidzieć przyszłości, producentem
nowoczesnych biopreparatów (takich jak biomasa, bioenergia,
bioplastiki, biofarmaceutyki), będziemy natomiast
konsumentami produktów importowanych.
Nadal podtrzymujemy nasze uzasadnione obawy, wyrażane
wielokrotnie wcześniej. Głęboko wierzymy, że nowy poprawiony
projekt ustawy będzie sprzyjał rozwojowi polskiej nauki,
zarówno w sferze badań akademickich, jak i dydaktyki oraz
wdrożeniom polskich rozwiązań do praktyki przemysłowej.
Legislacja życzliwa dla postępu nauki i techniki jest
niezbędna.
Tomasz Twardowski
Prezes PFB
Uwagi szczegółowe do projektu ustawy „Prawo o GMO” z
28.07.2008 r. ogłoszonej do konsultacji społecznej 1.08.2008
r.
Efekty ekonomiczne biotechnologii widoczne są już dzisiaj
(np. w zakresie produkcji innowacyjnych leków, w tym
szczególnie hormonów i szczepionek oraz produkcji rolniczej,
np. pasze), jak również będą stanowić o przyszłości
gospodarki (np. bioenergetyka i biopaliwa oraz
biomateriały). Dlatego dla naszego zrównoważonego rozwoju
konieczna jest legislacja umożliwiająca harmonijny rozwój:
1. problemów ogólnych (badań podstawowych) związanych z
rozwojem;
2. konkretnych zagadnień technicznych.
Ad 1) Problemów ogólnych (badań
podstawowych) związanych z rozwojem.
Istotą KBBE (knowledge based bio-economy) jest oparcie
gospodarki na innowacyjnych rozwiązaniach na bazie surowców
odnawialnych. Prace badawcze, jak i komercyjne wymagają
współpracy międzynarodowej w korelacji z legislacją
europejską.
Dział III ustawy – „Prawo o organizmach genetycznie
zmodyfikowanych” dotyczy zamkniętego użycia, zarówno w
celach dydaktycznych, jak i badawczych oraz produkcyjnych. W
rozdziale 2 zamieszczono przepisy dotyczące informacji,
jakie mają być przedmiotem wniosków na prowadzenie zakładów
inżynierii genetycznej. Zakres wymaganych informacji, jak i
proponowane uprawnienia organów administracji i inspekcji
kontrolnych są bardzo duże i prowadzić mogą do całkowitego
zahamowania prac badawczych, dydaktycznych, a zwłaszcza
produkcyjnych. W szczególności należy obawiać się rezygnacji
potencjalnych inwestorów z podejmowania ryzyka
inwestycyjnego przy takim restrykcyjnym stosunku
administracji państwowej i systemu legislacyjnego do prac w
zakresie inżynierii genetycznej. Istotna jest również obawa
o korupcyjność systemu wynikająca z przerostu administracji
i uprawnień urzędniczych. Surowe wymagania techniczne
pozostają w wyraźnej dysproporcji do bardzo skromnych
możliwości finansowych polskich placówek naukowych.
Możliwości tworzenia i rozwoju małych firm innowacyjnych
należy określić jako zerowe przy tak wysokich wymaganiach
oraz kosztownym i sformalizowanym systemie nadzoru i
kontroli. Proponujemy zmniejszenie restrykcyjności
przepisów.
W Dziale VII “Działania dotyczące organizmów genetycznie
zmodyfikowanych dopuszczonych do obrotu lub uprawy na
terytorium Unii Europejskiej podejmowane w celach innych niż
uprawa” przewiduje się [przepis art. 209], że podjęcie
zamkniętego użycia czy zamierzonego uwolnienia organizmów
genetycznie zmodyfikowanych, które zostały wprowadzone do
obrotu jako produkt lub w produktach lub dopuszczone do
uprawy na obszarze Unii Europejskiej, bez zgłoszenia
przewidzianego w art. 205 lub niezgodnego z treścią
zgłoszenia, daje uprawnienie ministrowi właściwemu do spraw
środowiska do nakazania zakończenia tych działań lub
usunięcia w wyznaczonym terminie stanu faktycznego
niezgodnego z treścią zgłoszenia, przykładowo: nakazanie
zakończenia badań, czy zniszczenia poletek doświadczalnych.
Jeżeli dany produkt GMO jest dopuszczony do obrotu na
terenie Wspólnoty, to z jakich powodów organ administracji
krajowej ma mieć prawo do nakazania zakończenia doświadczeń
w otwartym środowisku czy też w warunkach zamkniętego użycia
takiego produktu GMO? Ponadto, ustawodawca przewiduje
nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności, co
oznacza, że podmiot prowadzący sankcjonowane działania,
niezależnie od wniesienia odwołania od decyzji, winien ją
niezwłocznie wykonać, a zatem doprowadzić do faktycznego
zniszczenia prowadzonych eksperymentów czy też produkcji.
Proponujemy usunięcie przepisów Działu VII.
Ad 2) Konkretnych zagadnień
technicznych.
Rozwój czerwonej (medycznej) i białej (przemysłowej,
włącznie z ochroną środowiska) biotechnologii wymaga
surowców, które dostarcza zielona (rolnicza) biotechnologia.
Sformułowanie przepisów sprzecznych z legislacją UE prowadzi
do konfliktu prawnego z Komisją Europejską oraz opóźnienia
rozwoju gospodarczego naszego kraju. Dlatego proponujemy w
Dziale VI Rozdział IV „Strefa wolna od upraw roślin
genetycznie zmodyfikowanych” wykreślenie rozdziału
IV. Zapisy pozwalające na tworzenie stref wolnych
od GMO są niezgodne z przepisami prawa Unii Europejskiej.
Przekazanie kompetencji w tym zakresie władzom samorządu
województwa nie zmienia istoty zagadnienia. Zgodnie z
brzemieniem art. 22 dyrektywy 2001/18/WE
„Bez uszczerbku dla przepisów art. 23, Państwa
członkowskie nie mogą zakazywać, ograniczać, ani utrudniać
wprowadzania do obrotu GMO w charakterze lub w składzie
produktów, które są zgodne do wymagań ustanowionych w
niniejszej dyrektywie”
Również z konkluzji Komisji Europejskiej zawartych w decyzji
skierowanej do Polski (nr 2008/62/WE - Decyzji Komisji z
dnia 12 października 2007 r. dotyczącej art. 111 i 172
polskiego projektu ustawy Prawo o organizmach genetycznie
zmodyfikowanych, zgłoszonego przez Rzeczpospolitą Polską
zgodnie z art. 95 ust. 5 Traktatu WE jako odstępstwo od
przepisów dyrektywy 2001/18/WE Parlamentu Europejskiego i
Rady w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska
organizmów zmodyfikowanych genetycznie (notyfikowana jako
dokument nr C(2007) 4697)) wynika jasno, że
Państwa członkowskie nie mają prawa zabraniać, ograniczać
ani utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO (…), zgodnych z
wymaganiami ustanowionymi w dyrektywie 2001/18/WE, a
przesunięcie tych kompetencji na poziom władz lokalnych nie
zmienia w niczym tego stanu prawnego.
Projekt ustawy „Prawo o organizmach genetycznie
zmodyfikowanych” jest bardzo restrykcyjny i nadaje organom
kontrolnym państwa, jak i urzędnikom, bardzo wiele uprawnień
w zakresie ograniczania prowadzenia prac z GMO. W projekcie
zawartych jest wiele propozycji bardzo restrykcyjnych
zapisów, powodując jednocześnie, że obrót, uprawa czy
eksperymenty naukowe prowadzone z udziałem tych organizmów
staną się praktycznie niemożliwe i nieopłacalne. Szczególne
znaczenie ma tutaj bardzo szeroki katalog obowiązków
nałożony na rolników zainteresowanych uprawą roślin GM czy
też pracowników akademickich chcących utworzyć zakłady
inżynierii genetycznej. W istocie ograniczają one dostęp do
nowoczesnych rozwiązań w zakresie inżynierii genetycznej w
Polsce.
W odniesieniu do polowych prac badawczych (w otwartym
środowisku) możliwość podjęcia uprawy wymaga:
1) powiadomienia wszystkich posiadaczy gruntów sąsiadujących
w obrębie izolacji przestrzennej,
2) powiadomienia wojewódzkiego inspektora ochrony roślin i
nasiennictwa,
3) informowania wojewódzkiego inspektora ochrony roślin i
nasiennictwa o każdej zmianie stanu faktycznego i prawnego
związanego z prowadzeniem uprawy roślin genetycznie
zmodyfikowanych, w zakresie danych objętych zgłoszeniem,
4) przestrzegania izolacji przestrzennej i sposobu doboru
roślin (art. 181. ust.1 pkt 1 a b, c)
5) monitorowania działek rolnych, na których były uprawiane
rośliny genetycznie zmodyfikowane (art. 181. ust.1 pkt 2)
6) przechowywania genetycznie zmodyfikowanego materiału
siewnego w sposób zapobiegający mechanicznemu zmieszaniu z
materiałem siewnym niezmodyfikowanym genetycznie (art. 181.
ust.1 pkt 3),
7) przechowywania genetycznie zmodyfikowanych płodów rolnych
w sposób zapobiegający mechanicznemu zmieszaniu z płodami
rolnymi niezmodyfikowanymi genetycznie (art. 181. ust.1 pkt
4),
8) w przypadku przeniesienia posiadania działki rolnej, na
której były uprawiane rośliny genetycznie zmodyfikowane,
poinformować kolejnego jej posiadacza o ciążących na nim
obowiązkach (art. 185 ust. 1 pkt 2),
9) czyszczenia magazynów, maszyn oraz środków transportu,
jeżeli miały one kontakt z materiałem rozmnożeniowym odmiany
genetycznie zmodyfikowanej lub ze zmodyfikowanymi
genetycznie płodami rolnymi, w taki sposób, aby usunąć
resztki genetycznie zmodyfikowanego materiału
rozmnożeniowego lub płodów rolnych, w celu uniemożliwienia
przypadkowego rozprzestrzeniania się materiału
zmodyfikowanego genetycznie (art. 182. ust. 1),
10) obowiązek poinformowania osoby, która bezpośrednio po
nim będzie korzystać z magazynów, maszyn oraz środków
transportu, o których mowa w ust. 1, o tym, że miały one
kontakt z materiałem genetycznie zmodyfikowanym (art. 182.
ust. 2),
11) w przypadku korzystania z usług w zakresie siewu,
zbioru, czyszczenia, transportu i przechowywania roślin i
ich produktów, poinformowania świadczącego te usługi o
fakcie użytkowania roślin genetycznie zmodyfikowanych (art.
182. ust. 3),
12) prowadzić książkę upraw roślin genetycznie
zmodyfikowanych (art. 183).
Zasadniczym utrudnieniem formalnym jest obowiązek
pozyskiwania „zgody”, natomiast wystarczające byłoby
sformułowanie „nie zgłoszenia sprzeciwu”. Zwraca również
uwagę wprowadzenie „odpowiedzialności karnej” (a nie tylko
cywilnej) kierowników placówek czy też właścicieli
przedsiębiorstw. Zagrożenie penalizacją w jednoznaczny
sposób charakteryzuje restrykcyjny duch tej normy prawnej.
Postulujemy złagodzenie systemu kar.
Art. 25 - 29 określają zasady funkcjonowania Komisji do
spraw organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Zaskoczenie
budzi ograniczenie uprawnień Komisji wyłącznie do
opiniowania wniosków, a zatem wyłączenie z zakresu uprawnień
np. opiniowania projektów legislacyjnych.
Postulujemy zachowanie obecnego statusu Komisji.
W ”Uzasadnieniu” do projektu ustawy jednoznacznie
sformułowane zostało, że podstawą restrykcyjnego charakteru
proponowanego ustawodawstwa jest:
(…)” niechęć polskiego społeczeństwa, skierowaną
przeciwko organizmom genetycznie zmodyfikowanym oraz
negatywne stanowisko Rządu wobec wszystkich kategorii
działań z GMO, za wyjątkiem zamkniętego użycia GMO, w
projekcie ustawy znajdują się jasno określone zakresy
kontroli przewidziane dla siedmiu inspekcji w celu
uszczelnienia i zagwarantowania skutecznego systemu
kontrolnego”(….)
Podstawą do formułowania legislacji nie może być „niechęć
polskiego społeczeństwa”. Podstawą winny być
reproduktywne wyniki badań naukowych. Tak bardzo
restrykcyjny system prawny uniemożliwi nawet wykonanie prac
naukowych na terenie naszego kraju czy też szkolenie kadr.
Zdecydowanie postulujemy o pozostawienie naukowcom,
przemysłowcom, rolnikom i konsumentom prawa wyboru, odnośnie
do obiektu badań, metod produkcji, co do rodzaju prowadzonej
uprawy oraz kupowanych artykułów, które będą zawierały
właściwe informacje na etykietach.
prezes Polskiej Federacji Biotechnologii
prof. Tomasz Twardowski