Aktualności
Stanowisko Komitetu Biotechnologii przy Prezydium PAN w sprawie projektu ustawy "Prawo o GMO"
Uwagi Komitetu Biotechnologii przy
prezydium PAN do ustawy „Prawo o organizmach genetycznie
zmodyfikowanych” (projekt z 01 sierpnia 2008r.)
Organizmy genetycznie zmodyfikowane (organizmy GM), będące
przedmiotem ustawy znajdują zastosowanie w różnych działach
gospodarki światowej: przemysł farmaceutyczny, produkcja
substancji organicznych dla przemysłu, rolnictwo i
leśnictwo, przemysł paszowy, ochrona środowiska. W
niektórych z nich GMO są stosowane przez prawie czterdzieści
lat, a w Polsce najdłuższy okres korzystania z ich walorów
wynosi lat 5 i dotyczy przemysłu farmaceutycznego. Jesteśmy
konsumentami produktów z importu: pasz, leków i systemów
diagnostycznych. Firmy, które stosują technologie oparte na
organizmach GM mają z tego powodu wysokie profity finansowe.
W tym okresie nie zanotowano dla tych technologii kolapsów
technologicznych podobnych do afery dioksynowej
czy BSF. Polska jest w początkowym okresie
korzystania z organizmów GM w gospodarce. Konkretnie jest to
insulina ludzka firmy BIOTON, jedynej
polskiej firmy biotechnologicznej znajdującej się na
giełdzie. Zwiększenie udziału takich firm w gospodarce
polskiej jest ogromnie pożądane, przemawiają za tym także
będące do dyspozycji wysokiej jakości zasoby kadrowe
(rocznie opuszcza mury uczelni wyższych ca. 2000 absolwentów
kierunku studiów biotechnologia). Powinno temu towarzyszyć
rozwijanie potencjału badawczego i produkcyjnego.
Ustawa ma cztery podstawowe mankamenty: 1. Jest
wysoce nieprzyjazna dla postępu naukowego i technologicznego
w zakresie biogospodarki; 2. Rozwija biurokrację i negatywne
skutki z nią związane; 3. Sprzyja budowaniu w społeczeństwie
nieufności wobec nowych technologii; 4. Zwiększa
niepotrzebnie koszty badań i wdrożeń oraz produkcji
przemysłowej [w warunkach zamkniętych] i rolniczej [w
otwartym środowisku]; 5. Koncepcja „stref wolnych od GMO”
jest sprzeczna z legislacją UE, jak i ze stanem wiedzy.
Czyni to głównie poprzez mechaniczne przyjęcie, że
organizmy genetycznie zmodyfikowane i technologie na nich
oparte są jednorodnym i groźnym czynnikiem sprawczym wobec
którego, z jednakowym uzasadnieniem, należy zastosować
określone rygory. Tymczasem są to sprawy o wybitnej
heterogenności i dobra legislacja powinna je skutecznie
odróżniać. Przy okazji tworzenia tej ustawy należałoby także
dokonać analizy funkcjonowania dotychczas obowiązującej i
dokonać odpowiednich korekt. Jedną z naszych obserwacji jest
ogromna trudność w dotrzymywaniu urzędowych terminów ze
strony resortu środowiska, tymczasem ustawa niniejsza
zwielokrotnia obowiązki urzędu.
Organizmy GM są stałym elementem badań i dydaktyki z obszaru
współczesnej biologii w szkolnictwie wyższym, a szczególnie
tej jej części, która zajmuje się procesami molekularnymi.
Obecne technologie klonowania i ustalania funkcji genów
organizmów wyższych polegają na dokonywaniu różnorodnych
modyfikacji genetycznych – można powiedzieć polegają na
permanentnym modyfikowaniu DNA i tworzeniu organizmów GM.
Działalność związana z GMO nie służy zatem wyłącznie
tworzeniu technologii, mało tego, ten kierunek stanowi
obecnie najmniejszy fragment aktywności. Natomiast
zasadnicza część badań z wykorzystaniem organizmów GM ma
charakter poznawczy, jest prowadzona głównie na organizmach
modelowych i jest uznawana za najbardziej kreatywną naukowo
oraz technologicznie. W sferze bezpośrednio
związanej z przedmiotem ustawa dokonuje regulacji
rozróżniając: mikroorganizmy GM i organizmy GM inne niż
mikroorganizmy GM; prowadzenie zakładów inżynierii
genetycznej; zamknięte użycie obu w/w grup organizmów GM;
zamierzone uwolnienie organizmów GM w celach
doświadczalnych; wprowadzenie do obrotu organizmów GM jako
produktów i w produktach oraz prowadzenie upraw roślin GM.
Ustawa ustanawia instytucję zakładów inżynierii genetycznej
jako jedynych miejsc, gdzie będzie można tworzyć GMO oraz
prowadzić z ich udziałem prace naukowe i badawczo-rozwojowe.
Nie definiuje wymagań szczegółowych, albowiem zostaną one
sformułowane w aktach wykonawczych. Ustanawia także kilka
ksiąg rejestru dla różnych faz badań, także nie precyzując
szczegółów. Należy w tym miejscu podkreślić, że w Polsce
mikroorganizmy GM są tworzone od lat 20, a organizmy wyższe
od 10. Ustawa wprowadza wymóg występowania do ministra
środowiska z pokaźną dokumentacją szczegółową na uzyskanie
zgody na prowadzenie takich prac. Będzie to
oznaczało rejestrację wszystkich laboratoriów biologii
molekularnej i obarczenie ich nie tylko jednorazowym
uzyskaniem zgody na prowadzenie prac rutynowych, ale także
czynnościami dodatkowymi, jak – odnawianie zgody,
prowadzenie rejestrów i wiele innych. W celu
ochrony tej podstawowej działalności przed zalewem
biurokracji proponujemy ograniczenie wymogów wobec I
kategorii zagrożenia zamkniętego użycia mikroorganizmów GM i
organizmów GM innych aniżeli mikroorganizmy (Art. 31 p.1
str.17), do jednorazowego zgłoszenia. Wtedy w tej kategorii
nie byłyby konieczne następujące czynności - powiadamianie
ministra o rozpoczęciu i zakończeniu użycia, wszystkie
punkty art. 40, str.20-21; dokonywanie weryfikacji środków
bezpieczeństwa co 2 lata art. 52 p.1, str.25; cały art.60;
dostarczanie danych do Rejestru Zamkniętego Użycia
Organizmów GM); przechowywanie informacji przez 5 lat.
Proponujemy też obniżyć poziom wymagań, np. dokonywać
notyfikacji a nie wnioskować o zgodę. Należy także odstąpić
od zabezpieczania roszczeń w przypadku zamkniętego użycia
(par.20, p.2-6; str.22). Jest to bowiem sfera badań
naukowych i powinno się dla niej stosować identyczne
rozwiązania jak w przypadku zagrożeń w badaniach innego
typu, nie opartych na GMO.
Projekt ustawy „Prawo o organizmach genetycznie
zmodyfikowanych” jest bardzo restrykcyjny i nadaje organom
kontrolnym państwa, jak i urzędnikom, bardzo wiele uprawnień
w zakresie ograniczania prowadzenia prac z GMO. Za
bezprecedensowe należy uznać wymagania dotyczące
przestrzegania reguł produkcji z udziałem roślin GM,
obarczające zainteresowanych ogromem obowiązków (mają one
charakter dyskryminujący - naruszając równość podmiotów w
gospodarce) oraz tworzenie stref wolnych od GMO.
Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny element związany
z tą ustawą. Otóż Polska może chcieć chronić swoją produkcję
żywności przed etykietą modyfikacji genetycznych, natomiast
bez modyfikacji genetycznych nie będziemy w stanie
podjąć skutecznych rozwiązań w zakresie nowych surowców,
surowców odnawialnych i bioenergii. A te właśnie dziedziny
należą do priorytetów badawczych ustanowionych przez nasz
rząd. Ustawa powinna odpowiednio i wyraźnie
odróżniać żywność od pozostałych dóbr.
Koszty związane z bezpośrednim wprowadzeniem ustawy zostały
podane i są one znaczne. Natomiast kosztami na pewno
wyższymi (których nie da się w tej chwili określić
dokładniej, ponieważ nieznane pozostają przepisy wykonawcze,
które zadecydują o wielkości tych kosztów) będą te, które
zapłacą najwyższej klasy specjaliści z dziedziny nauk
biologicznych i biotechnologii wypełniając stosy dokumentów
wywołanych przez ustawę i zwiększając wyposażenie techniczne
dla sprostania statusowi zakładu inżynierii genetycznej.
Ceną będzie zmniejszenie potencjału badawczego
zaangażowanego w badania z zakresu nauk biologicznych i
biotechnologii oraz zmniejszenie prawdopodobieństwa sukcesu
polskiej nauki w kilku priorytetowych obszarach badań.
Niektóre sformułowania użyte w Ustawie są nieprecyzyjne
i/lub nieadekwatne do stanu wiedzy. Zwracamy uwagę na
następujące: 1. W art.4 p.12 użyto sformułowania „naturalnej
rekombinacji”. Otóż nie ma rekombinacji naturalnej i jakiejś
innej, natomiast warunki, w jakich zachodzi, mogą być
naturalne lub sztuczne. W punkcie tym jest jeszcze inna
nieścisłość, a mianowicie...... „został zmieniony w sposób
nie zachodzący w warunkach naturalnych”. Sposób zachodzenia
rekombinacji DNA jest zawsze taki sam i w tym przypadku
chodzi ponownie o warunki. Biorąc powyższe pod uwagę
brzmienie tego punktu powinno być następujące....”należy
przez to rozumieć mikroorganizm w którym materiał genetyczny
został zmieniony w warunkach sztucznych, a nie naturalnych,
w szczególności przy zastosowaniu: ”; 2. Proponuje się, aby
w rozdziale 2 „Przepisy wstępne” art. 6 uzupełnić o zapis,
który powinien być ujęty w p. 2 i brzmieć "Klonowanie
zarodkowe i somatyczne zwierząt"; 3. Należy wyjaśnić, co
oznacza termin „system nośnika” użyty w art.101 p.2,
albowiem nie widnieje on w art.4 (prawdopodobnie chodzi o
wektor?); 4. Zakwalifikowanie „technik łączenia komórek (w
tym fuzji protoplastów) lub technik hybrydyzacji” (art. 4 p.
12c) pod rygory ustawy nie znajduje uzasadnienia wobec
danych eksperymentalnych. Niepotrzebnie będzie to ograniczać
możliwości postępu biologicznego w rolnictwie; 5. Art. 41.2
p.2.3.4 (str. 22) decyduje o wyznaczaniu depozytu na poczet
potencjalnych roszeń, co jest niedopuszczalnym precedensem
dotyczącym badań naukowych, niemożliwe będzie także rzetelne
określenie wysokości takiego roszczenia; 6. Art. 37.1 (str.
19) - paragraf ten jest nie realistyczny. Z wyznaczaniem
7-dniowego terminu powiadamiania Ministra o zamkniętym
użyciu GMO nawet najniższej kategorii zagrożenia. Dotychczas
służby ministerstwa nie były w stanie w żadnej sprawie
reagować na czas. Będzie to oznaczało konieczność ciągłego
pisania podań o możliwość wykonania najprostszych
doświadczeń.
Pragnę również poinformować, że Komitet Biotechnologii
podziela uwagi wystosowane wobec projektu tej ustawy przez
Polską Federację Biotechnologii.
Prof. dr hab. Stefan Malepszy
Przewodniczący Komitetu Biotechnologii przy Prezydium PAN
Członek Korespondent PAN